To jest ten sam samochód, o którym mówimy w naszych filmikach. Zamiast streszczać w 60 sekundach, tutaj pokazujemy komplet dowodów: pełny raport historii pojazdu, pomiary grubości lakieru i zdjęcia spodu wykonane 11 lat po zdarzeniu z raportu.
Auto z filmiku — o co chodzi
Mitsubishi Space Star, rocznik 2015, obecnie 119 399 km przebiegu. W raporcie historii pojazdu widnieje flaga „Uszkodzenie: odnotowano”. Dla wielu kupujących to wystarczający powód, żeby przewinąć ogłoszenie dalej i nawet nie umówić się na oględziny — mimo że obok tej samej flagi w raporcie widnieje wyraźnie: „Brak szkody całkowitej”.
To dokładnie ten typ sytuacji, o którym piszemy w całym serwisie: sama flaga „uszkodzony” nic nie mówi o skali zdarzenia. W tym artykule prześledzimy to auto krok po kroku — od raportu, przez pomiary fizyczne 11 lat później, po ocenę spodu, podłużnic i zespołu napędowego — żeby pokazać, jak w praktyce wygląda taka weryfikacja.
Co pokazuje raport na pierwszy rzut oka
Pełny raport autoDNA — wszystkie 7 stron, VIN i unikalny kod raportu zamazane wszędzie, gdzie się pojawiały. Strona tytułowa pokazuje cztery kluczowe wskaźniki:
| Wskaźnik w raporcie | Status |
|---|---|
| Uszkodzenie | ⚠️ Odnotowano |
| Szkoda całkowita | ✅ Brak szkody całkowitej |
| Rozbieżność drogomierza | ✅ Brak rozbieżności |
| Zdjęcia | ✅ Dostępne |
Reszta kategorii ryzyka — kradzież, złomowanie, zastaw skarbowy, akcja serwisowa, specjalne przeznaczenie — również czysta. Baza skradzionych pojazdów przeszukana w 10 krajach: wszędzie „Nie odnotowano”. Jedyna czerwona/pomarańczowa flaga w całym raporcie to ta jedna: „Uszkodzenie”.
Pełna historia z raportu — bez tajemnic
Najważniejsza jest strona z osią czasu. Pokazuje dokładnie, co się wydarzyło i kiedy:
Co dokładnie mówi oś czasu
16.07.2015 — pojazd zaoferowany do sprzedaży jako nowy, u dealera w Neuss (Niemcy), przebieg 10 km, cena 8970 EUR.
12.2015 — odnotowano szkodę na pojeździe: kwota 1600–1700 EUR, strefa uszkodzenia: przód / prawy przód / prawa strona, rezultat: „uszkodzenie nadwozia”, grupa części: „elementy karoserii zewnętrznej”, kraj: Niemcy. W tym samym miesiącu zgłoszono odczyt drogomierza: 4500 km.
Innymi słowy: auto miało zaledwie kilka miesięcy i 4500 km przebiegu, gdy doszło do zdarzenia. Kwota 1600–1700 EUR (ok. 7–7,5 tys. zł) to niewielka szkoda kosmetyczna karoserii zewnętrznej — nie ingerencja w konstrukcję, nie uszkodzenie mechaniczne, nie żaden poważny wypadek. Prawdopodobnie stłuczka parkingowa na placu dealera lub podczas transportu.
Strony 6 i 7 raportu zawierają archiwalne zdjęcia auta z 16.07.2015 — osiem ujęć z placu dealera, białe auto, widoczne z każdej strony, plus wnętrze. To dokumentacja z dnia, gdy auto było jeszcze fabrycznie nowe.
To właśnie ten mechanizm myli kupujących
Ktoś, kto widzi samą flagę „Uszkodzenie: odnotowano” bez czytania szczegółów, może założyć najgorsze. W rzeczywistości raport dokładnie opisuje, co się stało — trzeba tylko przewinąć do osi czasu i przeczytać kontekst, zamiast reagować na czerwoną ikonkę na pierwszej stronie.
11 lat i 119 399 km później: co pokazuje miernik grubości lakieru
Raport to jedno źródło dowodów. Drugie — niezależne od raportu — to fizyczny pomiar grubości lakieru miernikiem eXpert (Blue Technology), wykonany na całym aucie w 2026 roku, czyli 11 lat po zdarzeniu z raportu. Metoda działa na tej samej zasadzie, o której piszemy w osobnym artykule: pomiar grubości lakieru — co pokazuje, a czego nie. Fabryczny lakier ma typowo 80–140 µm; przelakierowany element wykazuje odczyt wyraźnie wyższy.






Pomiary objęły też okolice tabliczki znamionowej VIN i komorę silnika przy akumulatorze (40–50 µm) — łącznie 18 punktów pomiarowych na całym aucie. Wyniki mieszczą się w wąskim, spójnym przedziale 30–150 µm, typowym dla oryginalnego, fabrycznego lakieru — z jednym wyjątkiem.
Jedyne odstępstwo — i to spójne z raportem
Jedyny element auta, na którym miernik wykazał wyraźnie grubszą warstwę lakieru — różnicę odpowiadającą w przybliżeniu grubości kartki papieru względem reszty nadwozia — to okolice drzwi po prawej stronie. To dokładnie ta sama strefa, którą raport opisuje jako miejsce szkody z 2015 roku: „przód / prawy przód / prawa strona”. Fizyczny pomiar 11 lat później potwierdza więc dosłownie to, co napisano w raporcie — ani mniej, ani więcej.
Podłoga, podłużnice, zespół napędowy — tego raport nie pokaże
Grubość lakieru mówi o karoserii. Nie mówi nic o stanie konstrukcyjnym i mechanicznym — a to jest dokładnie ta „ślepa plama” raportów, o której piszemy w osobnym artykule. Dlatego to samo auto trafiło też na podnośnik.
Podłoga bez perforacji korozyjnej, podłużnice bez śladów wygięcia czy spawania, zespół napędowy czysty i szczelny. Jak to ujął właściciel: „wręcz idealna jak na 10-letniego Japończyka”. To dokładnie ten obszar oceny, którego żaden raport historii pojazdu nie jest w stanie zastąpić — tu nie ma skrótu, trzeba auto fizycznie zobaczyć od spodu.
Reszta dokumentacji: pełna historia TÜV, jeden właściciel i dowód rejestracyjny
Auto ma dostępną kompletną historię niemieckich przeglądów technicznych TÜV/HU (odpowiednik polskiego badania technicznego) — dodatkowe, niezależne od autoDNA potwierdzenie stanu technicznego na przestrzeni lat. Dane osobowe poprzedniej właścicielki (nazwisko, adres, dane kontaktowe rzeczoznawców) zostały zamazane przed publikacją.
Dowód rejestracyjny wprost potwierdza kluczowy fakt z tego case study: pole „Anzahl der Vorhalter” (liczba poprzednich posiadaczy) wynosi 0 — auto od pierwszej rejestracji w 2015 roku miało tylko jednego właściciela, z pełną, ciągłą dokumentacją serwisową. To rzadkość na rynku aut sprowadzanych — i kolejny element, który sam w sobie nie pojawia się jako osobna flaga w żadnym standardowym raporcie historii pojazdu, a mimo to znacząco wpływa na wiarygodność oferty.
Auto dziś
Co z tego wynika dla Ciebie jako kupującego
- Flaga „Uszkodzenie: odnotowano” to informacja o zdarzeniu w bazie — nie ocena jego powagi. Zawsze sprawdzaj, czy obok widnieje też „Szkoda całkowita”, i czytaj oś czasu, a nie tylko ikonki na pierwszej stronie.
- Kwota szkody w walucie obcej i niska w przeliczeniu (tu: 1600–1700 EUR) to zwykle sygnał drobnej naprawy kosmetycznej, nie wypadku.
- Pomiar grubości lakieru potrafi fizycznie zweryfikować to, co napisano w raporcie — jeśli obie rzeczy się zgadzają, to bardzo mocny sygnał wiarygodności całej historii auta.
- Raport nigdy nie zastąpi oględzin spodu, podłużnic i zespołu napędowego — to obszar całkowicie poza jego zasięgiem, zobacz też: jak sprawdzić podłużnice, słupki, progi i podłogę.
Puenta
„I tak właśnie przez błędną interpretację raportu można odrzucić praktycznie idealne auto — bo trzeba powiedzieć jasno: na ten rocznik i stan to naprawdę super egzemplarz.”
Najczęstsze pytania
Czy flaga „Uszkodzenie: odnotowano” zawsze oznacza wypadek?
Nie. To szeroka kategoria obejmująca każde zdarzenie skutkujące jakąkolwiek szkodą zgłoszoną do bazy — od drobnego otarcia po poważną kolizję. W tym case study kwota (1600–1700 EUR) i opis strefy uszkodzenia jednoznacznie wskazują na drobną szkodę kosmetyczną karoserii zewnętrznej, nie wypadek.
Skąd wiadomo, że pomiar lakieru potwierdza akurat tę szkodę, a nie inną, niezgłoszoną?
Bo lokalizacja się zgadza: raport wskazuje strefę „przód / prawy przód / prawa strona”, a jedyne odstępstwo w pomiarach grubości lakieru wystąpiło właśnie po prawej stronie, w okolicy drzwi. Zgodność lokalizacji między dokumentem a fizycznym pomiarem to mocny dowód, że to jest ta sama, jedyna szkoda — a nie że po prostu nic więcej nie sprawdzono.
Czy dane osobowe poprzedniej właścicielki są bezpieczne na opublikowanych skanach?
Tak — nazwisko, adres i dane kontaktowe rzeczoznawców zostały zamazane przed publikacją. Zostawiliśmy tylko imię (samo w sobie nieidentyfikujące) oraz dane instytucji: urzędu rejestrującego, dealera i firm serwisowych, które nie są danymi osobowymi.
Czy pomiar grubości lakieru wystarczy, żeby ocenić auto samodzielnie?
To bardzo dobre narzędzie pomocnicze, ale nie zastępuje pełnych oględzin. Warto łączyć go z oceną spodu, podłużnic, geometrii i stanu mechanicznego — sam odczyt liczby w mikrometrach, bez kontekstu i porównania z resztą auta, niewiele mówi. Więcej w osobnym artykule: pomiar grubości lakieru — co pokazuje, a czego nie.
Sprawdzasz podobne auto? Zacznij od raportu
Pełny, płatny raport pokaże zarejestrowane szkody, przebiegi i dostępne zdjęcia po numerze VIN — dokładnie taki, jak ten opisany w tym case study. Traktuj go jako punkt wyjścia do oględzin, nie ostateczny werdykt.
Sprawdź historię pojazdu →