Wartość pojazdu minus wartość pozostałości — pozornie prosty wzór, w którym łatwo o zaniżenie na każdym etapie.
Wzór, od którego wszystko się zaczyna
Odszkodowanie = wartość pojazdu sprzed szkody − wartość pozostałości
To pozornie prosty wzór, ale każdy z jego dwóch składników jest osobną kalkulacją, w której ubezpieczyciel ma pewną swobodę interpretacji — i właśnie tam najczęściej pojawiają się rozbieżności między wyceną a rzeczywistością.
Krok 1: wartość pojazdu sprzed szkody
Rzeczoznawca korzysta z systemów eksperckich (np. Eurotax Info-Expert, Audatex), które bazują na danych rynkowych dla marki, modelu, rocznika i przebiegu. Do wartości bazowej doliczane są korekty za wyposażenie dodatkowe i odejmowane za ponadprzeciętne zużycie. To właśnie tu najczęściej pojawiają się zaniżenia — pominięte wyposażenie, zawyżony przebieg referencyjny czy nieuwzględniony stan techniczny.
Krok 2: wartość pozostałości
Wartość pozostałości ustalana jest zwykle poprzez wystawienie pojazdu na specjalistycznej aukcji internetowej wśród firm zajmujących się skupem aut powypadkowych. Teoretycznie to metoda rynkowa, ale w praktyce bywa krytykowana — krąg licytujących bywa wąski, a wynik nie zawsze odzwierciedla to, ile realnie dostałbyś, sprzedając pozostałości samodzielnie.
Gdzie najczęściej dochodzi do zaniżenia
- Zaniżona wartość pojazdu sprzed szkody (pominięte wyposażenie, błędny przebieg referencyjny).
- Zawyżona wartość pozostałości (aukcja z wąskim gronem uczestników, wynik odbiegający od realnego rynku).
- Nieuwzględnienie udokumentowanych napraw i modernizacji przed szkodą.
Jeśli podejrzewasz błąd w którymkolwiek z tych elementów, masz prawo wnioskować o ponowne przeliczenie — zobacz jak odwołać się od decyzji.
Wycena wygląda na zaniżoną?
Niezależni specjaliści od odszkodowań bezpłatnie ocenią Twoją sprawę i sprawdzą, czy warto się odwołać.
Skontaktuj się z ekspertem →